Pogoń za dobrobytem

Pogoń za dobrobytem Każdy z nas chciałby mieć pieniądze, aby spełniać swoje najskrytsze marzenia. Gramy w gry liczbowe, inwestujemy w ziemię, lokaty bankowe, III filar, inwestujemy w złoto, w waluty czy też inne nieruchomości. Każdy sposób jest dobry o ile jest oczywiście skuteczny. Oczywiście przede wszystkim należy zaznaczyć, że wszelkie oszczędności wymagają czasu, aby było możliwe czerpanie z nich zysku. Wyjątek stanowi chyba jedynie wygrana w totolotku, gdyż tutaj efekty możemy mieć natychmiast. Wszelkie inwestycje na rynku mają to do siebie, że cechuje ich pewna okresowość. Przykładowo na chwilę obecną opłaca się według założeń analityków inwestować w nieruchomości. Za kilka lat ich wartość według przewidywań powinna wzrosnąć więc jeśli ktoś na chwilę obecną posiada środki na zakup jakiejś ziemi czy też budynku to z pewnością powinien tę opcję oszczędności rozważyć. Możemy spojrzeć w tej sytuacji kilka lat wstecz i przypomnieć sobie ceny, jakie posiadały mieszkania na rynku wtórnym. Któż wówczas mógł przewidzieć, że w tak krótkim czasie ich wartość wzrośnie co najmniej dwukrotnie. A jednak rynek rządzi się swoimi prawami i nieraz bywa tak, że potrafi zaskakiwać. Ci, którzy zakupili nieruchomość przed owym boomem, z pewnością zacierali później ręce. Tak samo sytuacja wyglądała w kwestii udzielania kredytów walutowych we franku szwajcarskim. Podczas gdy jeszcze pięć lat temu jego kurs oscylował wokół kwoty dwóch złotych, to dzisiaj sytuacja jest już znacznie inna. Dzisiaj wprawdzie za franka szwajcarskiego zapłacimy około 3,5 złotego, ale bywała już sytuacja, że trzeba było zapłacić nawet ponad cztery złote. I w tej sytuacji możemy powiedzieć, że ci którzy powzięli decyzję o wzięciu kredytu przed tak dużym wzrostem wartości franka szwajcarskiego, zrobili bardzo ryzykowny krok, ale sam fakt udzielenia tego kredytu już był sukcesem.